Food in the field

2017-03-17
Food in the field

Jedzenie w terenie to temat drażliwy. Na forach regularnie zdarzają się intensywne dysputy na temat wyższości „domowych” racji żywnościowych, jedzenie peklowanego i przyrządzanych samodzielnie kanapek i sucharów nad pożywieniem dostarczonym przez zajmujące się tym firmy.

O ile zgadzamy się, że samodzielnie skomponowana racja żywnościowa w postaci kanapki i tabliczki czekolady sprawdzi się znakomicie podczas krótkiego wyjścia do lasu, a „słoiki” samodzielnie peklowane lub pasteryzowane to względnie bezpieczna forma zabezpieczenia na niepewne czasy, to na dłuższe wyjścia w teren, zwłaszcza na górskie kilkudniowe wycieczki, czy na mil-simy trwające 24-48 godzin, warto przemyśleć oddanie swojego podniebienia w ręce specjalistów.

Zasadniczo można nabyć 3 rodzaje pożywienia terenowego – posiłki wzorowane na wojskowych racjach żywnościowych, jedzenie liofilizowane oraz awaryjne jedzenie przygotowane do długoletniego składowania. Każde z nich ma swoje zalety i wady, które Wam przedstawimy, abyście mogli dokonać świadomego wyboru.

Racje typu wojskowego – wyróżniamy tutaj trzy podstawowe kategorie: zestawy wyposażone w bezpłomieniowy podgrzewacz chemiczny (jak amerykańskim MRE), zestawy zawierające kuchenkę polową wraz z paliwem stałym oraz zestawy „suche”, przeznaczone do spożycia na zimno, podobnie jak wojskowe „eski”.

ARPOL – Pakiet przetrwaniowy typu MRE

ARPOL – Pakiet przetrwaniowy typu MRE

ARPOL – Racja strzelecka ”SPż” z kompletem typu Esbit

ARPOL – Racja strzelecka ”SPż” z kompletem typu Esbit

ARPOL – Racja wojskowa ”S”

ARPOL – Racja wojskowa ”S”

Wszystkie racje tego typu można spożyć zaraz po wyjęciu z opakowania. Ewentualna obróbka termiczna ogranicza się jedynie do podgrzania zawartości puszki lub saszetki. Z tego powodu racje te nadają się znakomicie tam, gdzie jak najbardziej trzeba ograniczyć czas przeznaczony na przygotowanie posiłku i za bardzo nie ma miejsca na rozstawianie się z „kuchnią” – jak mil-simy, szkolenia taktyczne, wyjazdy off-roadowe i podobne okazje.

Podstawowymi zaletami tych racji jest w miarę niska cena, zawartość akcesoriów możliwych do spożycia zaraz po wyjęciu z opakowania i wysoka zawartość kaloryczna w przeliczeniu na masę. Główną wadę stanowi ich waga oraz rozmiary. O ile przy wypadach do 48h da się bez problemu zapakować je np. do bocznych kieszeni plecaka, o tyle przy dłuższych wyjściach zaczynają zajmować zbyt dużo miejsca. Dlatego warto rozważyć uzupełnienie gotowego zestawu chociażby o batony energetyczne. Rozparcelowane elementy racji można przechowywać w oporządzeniu lub np. kieszeni cargo spodni.

BCB – Baton energetyczny

BCB – Baton energetyczny

Żywność liofilizowana – polecana początkowo przede wszystkim ludziom zajmującym się wysokogórską wspinaczką, znalazła wielu zwolenników wśród miłośników outdooru i turystyki. Pozbawiona wody, która stanowi znakomitą pożywkę do rozwoju drobnoustrojów i znacznie zwiększa wagę oraz objętość posiłku jest lekka, zajmuje mało miejsca i może być miesiącami (a nawet latami) przechowywana bez utraty walorów smakowych.

LYO Expedition – Racja liofilizowana

LYO Expedition – Racja liofilizowana

Docenią ją zwłaszcza ludzie, którzy wybierają się na długie wędrówki, podczas których cały dobytek noszą na plecach. Tygodniowy zapas pożywienia objętościowo może zająć mniej miejsca niż wojskowa racja dobowa. Niewielka masa i „kubatura”, wysokie walory smakowe, brak chemicznych konserwantów oraz przyzwoita kaloryczność to z pewnością zalety tych racji. Do wad należy dodać cenę wyższą niż w przypadku racji typu wojskowego oraz konieczność podgrzania wody (którą trzeba albo nieść albo pozyskać) potrzebną do przygotowania większości liofilizowanych posiłków. Na pewno ogranicza to ich zastosowanie w sytuacjach „taktycznych” oraz off-roadowych.

Awaryjne racje żywnościowe – szczelnie pakowane, nietłukące, obliczone nawet na do 10 lat przechowywania. Te trzy cechy sprawiają, że owe racje to znakomite wyposażenie torby ewakuacyjnej BOB, kryjówki preppersa oraz szalupy ratunkowej na jachcie. Razem z batonami energetycznymi stanowią „zaplecze kaloryczne” umożliwiające przetrwanie skrajnej sytuacji bez konieczności martwienia się, że opakowania mogły nie przetrzymać próby czasu (jak nakrętki w słoikach), były nie dość szczelne lub nie zapewnią nam odpowiedniej ilości energii w momencie, kiedy będzie ona najbardziej potrzebna.

Zalety sprawiające, że te racje idealnie spisują się jako lekkie, pożywne i wytrzymałe pożywienie umieszczone w punkcie ewakuacji docelowej, jak na ironię są wadami przy wykorzystaniu ich podczas outdooru czy mil-sima lub szkolenia taktycznego. Na dłuższą metę ich smak może być dość monotonny i zamiast racji „ostatniej szansy” przeznaczonej dla ofiar głodu i ciężkiego niedożywienia lub „wiecznych” krakersów podczas krótszych wyjść lepiej wyposażyć się w nieco bardziej zróżnicowane jedzenie o krótszym terminie przydatności do spożycia.

MSI – Racja żywnościowa

MSI – Racja żywnościowa

Jak widać, wszystkie racje żywnościowe przeznaczone są do nieco innych zastosowań, chociaż częściowo się one zazębiają. Warto o tym pamiętać, aby czerpać pełną radość i satysfakcję z przebywania w gronie rodziny i znajomych czy to na świeżym powietrzu, czy to w przygotowanej zawczasu na czas apokalipsy ziemiance na odludziu. W razie pytań – zapraszamy do kontaktu. Chętnie rozwiejemy wszelkie wątpliwości i udzielimy porad.

JK
Show more entries from March 2017
This page uses cookie files to provide its services in accordance to Cookies Usage Policy. You can determine conditions of storing or access to cookie files in your web browser.
Close
pixel