Człowiek nie wielbłąd – czyli o pojemnikach na wodę

2017-05-29
Człowiek nie wielbłąd – czyli o pojemnikach na wodę

Jak zapewnić sobie zapas wody?

Nikogo nie trzeba przekonywać co do tego, że każdy wypad w teren nie może obyć się bez dostatecznej ilości wody. Każdy albo był dość przewidujący w temacie od samego początku, albo miał możliwość nauczenia się tego na własnych błędach.

Zużycie wody to oczywiście kwestia indywidualna. Zależy to od pogody, wieku, indywidualnej fizjologii, rodzaju aktywności, obciążenia, ukształtowania terenu i kilku innych czynników, w które nie potrzeba się zagłębiać. Ważne jest natomiast to, aby znać swoje potrzeby i zapotrzebowanie na płyny.

Niezależnie od tego, czy chłoniesz wodę jak gąbka, czy możesz obyć się ilością, która wprawiłaby dromadera w zakłopotanie, kluczowym jest, aby mieć przy sobie zawsze dwa (a może nawet trzy) pojemniki. Wciąż spotykamy się z twierdzeniem, że jak ktoś ma „kamela”, to nie musi mieć przy sobie żadnego innego bidonu lub manierki. Naszym zdaniem – to myślenie jest błędne.

Minęły już czasy, kiedy żołnierze i gracze ASG skazani byli na regulaminowe manierki US, a turyści chłeptali wodę z plastikowych butelek przenoszonych w plecakach. Teraz pojemniki miękkie, jak i twarde uzupełniają wzajemnie swoje braki i potęgują zalety.

Bezsprzeczną zaletą miękkich pojemników takich jak Hydrapak First Wave, przenoszonych na plecach lub w plecakach jest duża pojemność, łatwość uzupełniania płynów w marszu, czy uniwersalność zastosowania. Można korzystać z nich wygodnie podczas biegu, jazdy na rowerze, marszu po górach, czy w sytuacji taktycznej. Do wad należy zaliczyć trudność w uzupełnianiu wody z przygodnych źródeł, podatność na uszkodzenia mechaniczne, wymagającą obsługę po powrocie do domu, trudność w przelaniu wody do naczynia w celu zagotowania („dojenie krowy”), zamarzanie wody w wężu i ustniku w mroźne dni i raczej mało higieniczne podzielenie się wodą z kolegą.

HydraPak – Bukłak First Wave™ Reservoir

HydraPak – Bukłak First Wave™ Reservoir

Z kolei pojemniki twarde posiadają o wiele większą odporność na przebicie, znacznie prościej przelewa się z nich wodę do naczyń, łatwiej uzupełnić je wodą w terenie, gwinty nakrętek nie zamarzają tak często jak węże, a i podzielenie się wodą z kolegą przychodzi jakoś z mniejszym oporem. Do tego, jeżeli zdecydujemy się na przezroczysty pojemnik, najlepiej z podziałką (jak te firmy Nalgene), to ilość wody ani jej stan nie są już wielkimi niewiadomymi. Co do wad – trudno pije się z nich podczas marszu, jeżeli są przenoszone na/w plecaku lub z tyłu oporządzenia, to wyciągnięcie ich i schowanie jest cokolwiek karkołomne, a pojemność w porównaniu z pojemnikami miękkimi nie oszałamia – typowa manierka zmieści w sobie 07-1L wody, podczas gdy bukłaki nawet 2L i więcej. Łatwiej też go zgubić niż „kamela” po niedokładnym zapięciu kieszeni – zwłaszcza w sytuacji kontaktu ogniowego, czy mil-sima.

Nalgen – Butelki

Nalgen – Butelki

Manierki – Wildo / Mil-Tec / Mil-Tec

Manierki – Wildo / Mil-Tec / Mil-Tec

Każdy, kto ma nawet niewielką praktykę z wypadów w teren, doceni korzyści płynące ze wspólnego stosowania pojemników twardych i miękkich. Uszkodzenia/zgubienia jednego ze źródeł będzie powodować tylko złość i narzekanie, a nie halucynacje z odwodnienia. Dobrym pomysłem jest przenoszenie trzeciego, rezerwowego pojemnika w formie skompresowanej miękkiej butelki, takiej jak Hydrapak SoftFlask, Stash, czy ostatniej nowości – Seeker. W przypadku uszkodzenia jednego z pojemników, można przelać pozostałą wodę do rezerwowego pojemnika i kontynuować wędrówkę, operację lub mil-sima.

HydraPak – Bukłak Seeker™ Water Storage System

HydraPak – Bukłak Seeker™ Water Storage System
JK
Pokaż więcej wpisów z Maj 2017
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel