Notes, co się wody nie boi

Był rok 1916. W Europie i Afryce ówczesne mocarstwa dziesiątkowały swoich obywateli oraz poddanych w największym szaleństwie, jakie w owym czasie ludzkości było dane oglądać od zarania dziejów. W Chinach trwała wojna domowa pomiędzy zwolennikami monarchii a republiki. W Meksyku rozrabiał Pancho Villa. A na północnym zachodzie Stanów Zjednoczonych w najlepsze trwał wyręb nieskończonych połaci lasów, pozwalających zaspokoić nieustannie rosnące potrzeby szybko rozwijającej się populacji wschodzącej potęgi.

Właśnie w ostatnich z wymienionych miejsc pojawił się człowiek znany jako Jerry Darling – lokalny przedsiębiorca, który spostrzegł, że drwale pracujący w – delikatnie rzecz ujmując – spartańskich warunkach borykają się z dość uciążliwym problemem, a mianowicie wilgocią rujnującą papierową dokumentację. Cóż, wszyscy wiemy jak wytrzymała jest mokra kartka. Wtedy też wpadł na pomysł, który miał odmienić jego życie. Wraz ze swoją żoną Mary zaczęli ręcznie impregnować papier, aby był w stanie znieść trudne polowe warunki. Koncepcja chwyciła, przez lata ewoluowała i tak oto, bez mała 100 lat później możecie czytać te słowa.

Każdy, kto miał okazję notować cokolwiek podczas deszczu ten zrozumie dlaczego notesy Rite in the Rain to tak rewolucyjny pomysł. Bez znaczenia, czy notatki sporządzaliście na mil-simie, poligonie, strzelnicy, budowie, wykopaliskach albo zgodnie z oryginalnym pomysłem – na wycince drzew. Specjalna powłoka impregnacyjna zapewnia, że papier nie tylko nie zamoknie podczas notowania. Zapiski przetrwają również zamoczenie przy przekraczaniu rzeki, upuszczenia notesu do kałuży, czy tak prozaiczny problem jak przepocenie munduru pod kamizelką. Dla większej skuteczności można dokupić dedykowany długopis lub ołówek, chociaż zwykłe też się spisują, aczkolwiek mogą się rozmywać.

notesy-fot-2
Jako wyłączny dystrybutor, produkty Rite in the Rain czerpiemy bezpośrednio ze źródła.

 

notesy-fot-3
Notesy Rite in the Rain mają wymiar ze wszech miar praktyczny.

Przez lata Rite in the Rain przygotował całą gamę produktów w różnych kolorach i rozmiarach, do najbardziej wyspecjalizowanych potrzeb. Dzisiaj zakup wodoodpornego notesu o rozmiarze dziennika klasowego nie stanowi żadnego problemu. Podobnie jak notesika, który zmieści się w kieszeni spodni albo munduru. Cena jest oczywiście nieco wyższa niż zwykłego notatnika kupionego w kiosku i zaczyna się już od około 20 PLN. Przy czym Rite in the Rain oferuje nieskończenie wyższy komfort i pewność. W przypadku tradycyjnego rozwiązania trzeba kombinować z workiem strunowym, a i tak na dłuższą metę się to po prostu nie sprawdza.

Z racji tego, że jeden obraz przemawia lepiej niż tysiąc słów – przygotowaliśmy krótki test. Kartka wyrwana ze zwykłego notesu oraz kartka wyrwana z notesu Rite in the Rain. Na zdjęciach umieszczonych poniżej możecie sprawdzić, jak kartki prezentują się i zachowują po 30 sekundach spędzonych w wodzie. Wnioski pozostawiamy Wam.

notesy-fot-4
Krótkie porównanie ze zwykłym notesem. 30 sekund pod wodą. Przed.

 

notesy-fot-5
Oraz po. Zwykły długopis się rozmazuje. Zwykła kartka rozłazi się dopóki nie wyschnie. Na ołówku oraz kartce z notesu Rite in the Rain test nie zrobił żadnego wrażenia

 

notesy-fot-6
Nawet w mokrych notesach Rite in the Rain można pisać zwykłym długopisem.

 

notesy-fot-7
Zwykły notes przez kilka godzin kolejnych nie będzie nadawać się do niczego.

JK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *